Hosting do WordPressa: Siteground

Pamiętam, że gdy „stawiałam” swoją pierwszą stronę, głowa mnie bolała od tych wszystkich decyzji, które musiałam podjąć nie posiadając absolutnie żadnej wiedzy (nie to, żebym teraz już wszystko wiedziała 😅). Jedno z pytań które mnie gnębiło, to jaki hosting do WordPressa wybrać.

Dlatego wybawieniem była dla mnie pomoc kogoś, kto kilka podobnych stron, też pod kursy online postawił, i gdy zapytałam o hosting usłyszałam: bierz Siteground. I totalnie się nie zastanawiałam wierząc, że z polecenia kogoś, kto chce dla mnie jak najlepiej, to musi być wystarczająco dobre.

Po roku współpracy z Siteground przy testelka.pl, teraz ja chcę być tym kimś, kto Wam coś poleci, żebyście Wy nie musieli już tego kminić i mogli pchnąć swój projekt dalej. I powiem Wam to samo: bierzcie Siteground.

To nie jest artykuł sponsorowany, aczkolwiek zawiera linki afiliacyjne dzięki którym otrzymam prowizję, jeżeli zdecydujesz się na zakup. Polecam jednak ten hosting nie ze względu na prowizję (konkurencyjny, bardzo popularny hosting płaci dużo większą prowizję), a ze względu na to, że jestem mega zadowolona z tego hostingu i chciałabym ściągnąć z Twoich barków chociaż tą jedną decyzję i jestem przekonana, że nie pożałujesz.

Hosting do WordPressa: która opcja na początek?

Krótka odpowiedź: StartUp. Tak zaczęłam i tak bym zrobiła drugi raz. Moja najcięższa strona, to właśnie testelka.pl. Zaczęłam od najtańszej opcji czyli StartUp za 3.95 euro za miesiąc i być może nadal bym jej używała gdyby nie to, że chciałam sobie postawić stronę na nowej domenie, a najtańsza opcja obejmuje tylko jedną domenę.

Na testelka.pl mam postawione Woocommerce razem z obsługą subskrypcji oraz członkostwa, różne rodzaje płatności dla różnych produktów, obsługę programu afiliacyjnego itp. Nie trzymam tam żadnych ogromnych plików, czy grafik albo wideo w wysokiej jakości (moje filmy leżą na Vimeo).

Nawet jeżeli się okaże, że Ci braknie (ale wątpię, zwłaszcza, jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z biznesem online, a tak zakładam) to możesz bez problemu przenieść się na wyższy pakiet GrowBig za 6.45 euro miesięcznie. Ja zapłaciłam za rok z góry w przypadku StartUp i potem przy przenosinach od kwoty za nowy roczny pakiet została odjęta proporcjonalnie kwota, za opcję StartUp, z której nie mogłam już skorzystać ze względu na przeniesienie poziom wyżej.

Siteground: dlaczego warto?

Łatwa instalacja i migracja WordPressa

To już chyba standard, ale postanowiłam to tutaj umieścić. Nawet laik powinien sobie poradzić z instalacją WordPressa. A jak nie, to patrz kolejny punkt.

Mają też narzędzie do migracji WordPressa, jeżeli do tej pory korzystałeś z innego hostingu.

Support

Zwłaszcza na początku dobry i cierpliwy support robi robotę. Nie trzeba wisieć na telefonach, tworzyć ticketów i czekać niewiadomo ile. Jest czat i chyba zawsze dostawałam się na niego moment, w minutę. Nawet nietechniczni się dogadają, potwierdzone info przez mojego nietechnicznego ziomka, któremu pomagałam stawiać pierwszą stronę.

Przejrzysty interfejs i łatwość użycia

Do tej pory Siteground używał cPanel do administracji. Teraz stopniowo już przechodzą na swoje rozwiązanie, takie też dostaje juz każdy nowy użytkownik (ja jeszcze czekam na transfer niestety). Jest przejrzyste, na pewno nie tak toporne jak cPanel i bardziej intuicyjne. Chociaż mi tam ten cPanel w sumie nie przeszkadzał, już przywykłam, ale nie jest to przyjazny interfejs dla kogoś, kto nie chce w tym grzebać i nie wiadomo co robić, tylko chciałby postawić stronkę tak, żeby działała i żeby go interfejs trochę sam prowadził.

Panel jest na tyle czytelny, że wspomniany już mój nietechniczny ziomek, sam sobie ogarnął certyfikat SSL (tak, jest tam za free certyfikat SLL) i całkiem śmiało już tam sobie poczyna jak mu nawet bardzo pobieżnie powiem czego ma poszukać i co zrobić.

Backup

– Co może pójść nie tak? – pomyślałam instalując najnowszą dużą wersję Woocommerce.

Najlepiej, to w ogóle byłoby mieć kopię środowiska produkcyjnego i przetestować sobie na boku najpierw nową wersję pluginu. Ale absolutną podstawą są backupy. W Siteground one są już nawet w najtańszym planie (StartUp). Są tworzone automatycznie raz dziennie i przechowywane przez 30 dni, więc najstarszy backup, do którego się dostaniesz jest sprzed 30 dni.

W planie GrowBig, który mam można sobie też stworzyć backup na żądanie, czyli np. wtedy kiedy wiem, że zaraz będę bardzo psuć i wolę się ubezpieczyć.

Wydajność

Na tym się znam najmniej więc napiszę najkrócej.

Siteground ma swoją wtyczkę do WordPressa pozwalającą trochę zoptymalizować podstawowe elementy na stronie pod kątem wydajności np. pliki CSS, JavaScript czy grafikę.

Na stronie chwalą się także, że działają na Google Cloud i dyskach SSD. Można sobie też skonfigurować Cloudflare z poziomu Siteground, gdzie tak naprawdę nie ma zbyt wiele do skonfigurowania, bo część konfiguracji robi za nas własnie Siteground.

30-dniowa gwarancja zwrotu

Czy gdybym teraz wybierała swój pierwszy hosting dla WordPressa, to wybrałabym coś innego? Oczywiście, że nie, inaczej ten wpis by nie powstał. Lubię Siteground ze względu na to, że oferują backup za darmo, mają bardzo spoko support i nigdy nie miałam absolutnie żadnych problemów.

Jeżeli jednak nie masz 100% pewności, co jest jak najbardziej naturalne, bo pewnie też nie wiesz czego potrzebujesz, to pamiętaj że masz 30 dni na zwrot. Możesz więc przetestować w praktyce, zobaczyć jak Ci leży i dopiero wtedy zdecydować czy się chcesz zostać na dłużej.

>> Dołącz tutaj i postaw swoją pierwszą stronę na WordPressie

Jeżeli będziesz mieć jakieś problemy z instalacją, ustawieniem SSLa albo czymś innym na początku, daj mi znać, postaram się pomóc.

Dodaj komentarz